Lista rzeczy na pierwsze zajęcia jogi jest krótsza, niż wynika to ze sklepów z akcesoriami. Potrzebujesz ubrania, w którym możesz kucnąć, i butelki wody. Reszta zwykle czeka na sali. Poniżej konkrety: co spakować, w czym ćwiczyć, kiedy kupować własną matę i jak wygląda pierwsze wejście do szkoły, żeby nie było niespodzianek.
Co spakować
Butelka wody, ręcznik, jeśli łatwo się pocisz, i skarpetki na końcową część zajęć, kiedy leży się bez ruchu i ciało szybko wychładza. Gumka do włosów, jeśli masz długie. Tyle wystarczy na start.
Czego nie zabierać: zegarka z twardą kopertą, który przeszkadza w podporze na dłoniach, i biżuterii, która wbija się w ciało w pozycjach leżących. Telefon zostaje w szatni, bo wibracja w połowie sali psuje zajęcia całej grupie.
W czym ćwiczyć
Zasada jest jedna: ubranie ma pozwalać kucnąć, unieść ręce nad głowę i pochylić się do przodu, nie zsuwając się przy tym w stronę szyi. Legginsy albo dresowe spodnie i dopasowana koszulka spełniają to bez kupowania czegokolwiek nowego.
Kilka rzeczy, które przeszkadzają bardziej, niż się wydaje. Luźna koszulka opada na twarz przy każdym skłonie i w pozycjach odwróconych. Zamki i metalowe guziki uciskają, gdy leżysz na brzuchu. Bardzo szerokie nogawki utrudniają nauczycielowi zobaczenie, co robi twoje kolano, a to jest jedna z rzeczy, które w pierwszych tygodniach powinien widzieć.
Ćwiczy się boso. Stopy mają czuć podłoże i trzymać matę, więc skarpetki zdejmuje się na czas praktyki. Wyjątkiem są zajęcia pilatesu, gdzie w wielu studiach obowiązują skarpetki z antypoślizgową podeszwą.
Mata: teraz czy później
Na pierwsze zajęcia mata nie jest potrzebna, bo większość szkół udostępnia sprzęt na miejscu. Zadzwoń albo napisz przed wizytą, żeby to potwierdzić, i przy okazji zapytaj o zajęcia próbne oraz karnet startowy.
Własną matę kupuje się zwykle po kilku tygodniach, kiedy wiadomo, że praktyka zostanie na dłużej. Wtedy warto zwrócić uwagę na trzy rzeczy. Grubość: typowe maty mają od 3 do 6 milimetrów, cieńsze dają lepszy kontakt z podłożem w pozycjach stojących, grubsze są wygodniejsze dla kolan. Przyczepność: mata, która ślizga się pod mokrą dłonią w psie z głową w dół, będzie irytować przez cały rok. Długość: przy wzroście powyżej 180 centymetrów standardowe 173 centymetry bywają za krótkie.
Jeśli chodzisz na zajęcia w rozgrzanej sali albo mocno się pocisz, dołóż ręcznik na matę. To tańsze niż wymiana maty na model z lepszą przyczepnością.
Czego nie musisz kupować
Sklepy z akcesoriami do jogi potrafią sprawiać wrażenie, że bez kompletu wyposażenia nie ma sensu wchodzić na salę. Przez pierwsze tygodnie nie potrzebujesz nic z poniższej listy.
Klocki, pasek i wałek są w każdej sensownej szkole i nauczyciel sam powie, kiedy po nie sięgnąć. Kupowanie ich do domu ma sens dopiero wtedy, gdy zaczniesz ćwiczyć samodzielnie.
Specjalna odzież jogowa nie działa lepiej niż legginsy, które już masz. Jedyne, na co warto zwrócić uwagę, to czy materiał nie prześwituje w skłonie, bo to jest realny problem części tanich legginsów.
Ręcznik antypoślizgowy na matę przydaje się w rozgrzanej sali i przy mocnym poceniu, ale to zakup na później, po zorientowaniu się, w jakim stylu zostajesz.
Jak wygląda pierwsze wejście
Przyjdź dziesięć, piętnaście minut wcześniej. Buty zostawia się przy wejściu, rzeczy w szatni, a na salę wchodzi się boso i w ciszy, bo poprzednia grupa może jeszcze leżeć w bezruchu.
Powiedz nauczycielowi, że jesteś pierwszy raz. To zmienia sposób prowadzenia zajęć: dostaniesz więcej wskazówek i propozycje łatwiejszych wariantów. Wspomnij też o kontuzjach, bólu pleców, ciąży albo świeżej operacji, nawet jeśli wydają ci się nieistotne.
Matę rozłóż tak, żebyś widział nauczyciela, ale nie w pierwszym rzędzie. Środek sali jest wygodny na start, bo można podejrzeć osoby przed sobą, gdy instrukcja umknie. Ostatni rząd bywa mylący, bo tam często stają osoby praktykujące od lat, które robią własne warianty.
Etykieta sali
Spóźnienie zdarza się każdemu. Wejdź cicho, rozłóż matę z tyłu i dołącz do tego, co dzieje się w danej chwili, zamiast nadrabiać rozgrzewkę na własną rękę.
Nie wychodź przed końcem. Ostatnie kilka minut, czyli śawasana, to nie jest dodatek po zajęciach, tylko ich część. Jeśli musisz wyjść wcześniej, uprzedź nauczyciela przed rozpoczęciem.
Perfumy odpuść. W zamkniętej sali z dwudziestoma osobami intensywny zapach jest odczuwalny dla wszystkich. Z tego samego powodu ostatni posiłek zjedz na dwie godziny przed zajęciami, a nie w drodze na salę.
Czego spodziewać się nazajutrz
Po pierwszych zajęciach zwykle odzywają się mięśnie, o których się nie pamiętało: boki tułowia, przednia część ud, mięśnie między łopatkami. To normalna reakcja na nowy rodzaj obciążenia i mija po dwóch, trzech dniach. Ostry ból stawu, drętwienie albo mrowienie to inna kategoria i wtedy warto skonsultować się ze specjalistą, zanim wrócisz na salę.
Druga wizyta jest zwykle łatwiejsza od pierwszej, bo znika efekt zaskoczenia. Ocenę, czy joga jest dla ciebie, odłóż do szóstego, ósmego tygodnia. Więcej o pierwszych tygodniach praktyki piszemy w tekście o tym, jak zacząć jogę, a o dobraniu stylu do siebie w porównaniu ośmiu stylów jogi.
Szkołę z zajęciami dla początkujących w swoim mieście znajdziesz w katalogu.
Najczęstsze pytania
Co zabrać na pierwsze zajęcia jogi?
Wygodne ubranie, butelkę wody, ręcznik i skarpetki na końcową część zajęć, kiedy leży się bez ruchu. Matę zwykle udostępnia szkoła, więc na start nie musisz jej kupować.
W czym ćwiczyć jogę?
W ubraniu, które pozwala kucnąć, unieść ręce nad głowę i pochylić się w przód. Legginsy albo dresowe spodnie i dopasowana koszulka wystarczą. Luźna koszulka opada na twarz w pozycjach odwróconych, a zamki i metalowe guziki uciskają w leżeniu na brzuchu.
Czy trzeba mieć własną matę?
Na pierwsze zajęcia nie. Własną matę kupuje się zwykle po kilku tygodniach, kiedy wiadomo, że praktyka zostaje na dłużej. Wtedy patrzy się na grubość, przyczepność i długość.
Czy jogę ćwiczy się boso?
Tak. Stopy mają czuć podłoże i trzymać matę. Wyjątkiem są zajęcia pilatesu, gdzie w wielu studiach obowiązują skarpetki z antypoślizgową podeszwą.
Czy na jogę przychodzi się na czczo?
Nie na czczo, ale bez pełnego żołądka. Ostatni większy posiłek najlepiej zjeść około dwóch godzin przed zajęciami, bo skłony i skręty po obfitym obiedzie bywają nieprzyjemne.
